piątek, 30 stycznia 2015

Z rozmyślań przy herbacie




Niebawem minie styczeń. Nie ma mnie w blogowym świecie. Totalna cisza w eterze. Weny brak. Czasu jak na lekarstwo, a jeśli już mowa o lekarstwach to i one towarzyszą mi od początku tego roku. Niefortunnie zaczął się ten mój 2015. Choroba, moja, jedna po drugiej. Strajk ukochanego Pentaxa. Zepsuty statyw. Jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko mojemu blogowaniu. Nagle pstryk. Ni zdjęć, ni pomysłów. Jakbym się wypaliła.
Urlop. Moje wybawienie, choć przez kilka pierwszych dni brutalnie przerwany przez kolejna anginę. Potem narty, narty, narty. Umysł czysty, fizyczne zmęczenie i psychiczny relaks. Jedyne mysli dotyczyły wyboru butów, nart, stoku...







I powrót do domu. Wtedy pojawiła się myśl o zamknięciu bloga. Towarzyszyła mi przez ostatnie dni intensywnie. Bo kiedy pojawiły się myśli "powinnam już coś wstawić" czy "za długo nic nie pisałam" to nagle uleciała ze mnie cała radość z blogowania. To nie miało być tak. Blogowanie to była moja odskocznia od codzienności, taki mój świat, moj wirtualny pamiętnik. Nie obowiązek. Nie powinność.

Dlatego była cisza. Układam sobie wszystko na nowo. Gdybym zamknęła teraz mój "Wymarzony Dom" zamknęłabym na zawsze spory kawałek własnego serca. Bo wkładałam tu moje serce, pracę, czas, emocje. Będą zmiany. Może nie drastyczne...stopniowe. Jeszcze nie do końca moja wizja jest klarowna...mam nadzieję, że z czasem moja radość z bycia tu i pisania dla was odżyje. Niech tylko wróci uczucie, że CHCĘ, nie MUSZĘ. Tymczasem walcząc z moją blogową chandrą, moją zmaltretowaną fize i psyche zostawiam Was nad herbatką...moim lekiem na całe zło...








PS. Nie martwcie się, to żadna tam depresja. Zrzucam to na zimowe przesilenie i pochorobowe rozbicie. Teraz potrzeba mi pracy...i herbaty :)



środa, 31 grudnia 2014

Czas na zabawę!

           Dziś jest ten dzień, kiedy możemy bawić się, tańczyć na stołach, pić szampana prosto z butelki i śpiewać na całe gardło!!!
        Niech nie zabraknie Wam dobrego humoru, obojętnie, czy spędzicie tę noc na wielkim balu, kameralnej domówce czy tak jak ja pod kocem z ukochanym mężem i dziećmi.




Nie będzie dziś podsumowań tylko życzenia. Bardzo sobiste. Ode mnie. Dla Was!



Życzę:
  • tym, którzy wciąż szukają, żeby znaleźli w Nowym Roku własną drogę do szczęścia i samorealizacji;
  • tym, którzy kochają, żeby miłość była ich siłą, pomocą i niewzruszoną opoką gdy pojawią się ciężkie chwile;
  • tym, którym brakuje miłości, by pozwolili jej przyjść, szukali jej w innych, w Bogu, w codziennym życiu;
  • tym, którzy bujają w obłokach, żeby pozostali w nich jak najdłużej, a upadki z chmur nie były bolesne - tu na ziemi też potrafi być piękne;
  • tym, którzy stapają twardo po ziemi, żeby czasem poszybowali w te obłoki i pozwolili sobie na odrobinę oderwania od rzeczywistości; 
  • tym, którzy wątpią, w siebie, w innych - żeby odnaleźli w sobie pokłady zaufania i wiary w drugiego człowieka;
  • tym, ktorzy cierpią, zmagają się z chrobami, aby znaleźli w sobie spokój, ukojenie w bólu, wiarę i siłę potrzebne do powrotu do zdrowia;
  • tym, którzy mają wszystko, żeby potrafili tym wszystkim się dzielić, jak ci, którzy nie mają nic;
  • tym, ktorzy potrafią cieszyć się każdym dniem, by nigdy nie zabrakło im powodów do radości





Życzę Wam Kochani Zdrowia, bo ono jest najwazniejsze. Życzę miłości, do siebie, do innych i od innych, do całego świata. Życzę spokoju, chwil wytchnienia, czasu dla siebie i własnych przyjemności. Szczerego śmiechu, który będzie potężnym zastrzykiem energii każdego dnia.

Pożegnajcie ten rok z uśmiechem!
Nawet jesli nie był łaskawy, może bolesny, może trudny. 
Dziś się kończy.


Wejdźmy w Nowy Rok 2015 pełni nadziei i wiary i optymizmu!

SZCZĘSLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!!!!

życzy Ana



wtorek, 30 grudnia 2014

Nadchodzi 2015 - przygotowani?

         Kochani, kolejny rok już niemal za nami. Ostatnie dni grudnia dobiegają końca. większość z Was pewnie szykuje się do Sylwestrowych zabaw, przyjęć i balów. Może w Waszych głowach kłębią się już noworoczne postanowienia, plany na ten 2015 rok, marzenia. 
            Żeby dobrze zacząć ten Nowy Rok mam dla Was kilka przepięknych kalendarzy oraz notes-planner, który totalnie mnie zauroczył. Mozecie je ściągnąć i wydrukować i przez kolejne dwanaście miesięcy pięknie rozpoczynać z nimi każdy dzień. 


KALENDARZE


1. VANESSA QUIJANO
Urzekł mnie ogromnie i to właśnie on będzie towarzyszył mi przez najbliższe 12 miesięcy



2. COCORRINA


3.CHANTEL EMMA


4. Bardzo kobiecy i zmyslowy od  SARA WOODROW



PLANNER AKA Design


Całość ma 412 stron, więc jeśli chcecie wydrukowac tylko fragmenty, to zachęcam do zajrzenia na stronę i wydrukowania poszczególnych działów. Muszę przyznać, że AKA DESIGN wykonali doskonałą pracę, jestem pod ogromnym wrażeniem.





Mam nadzieję, że i Wy znaleźliście tu coś dla siebie, a teraz szykujecie się na szampańską zabawę. 
My spędzimy ten wyjątkowy dzień bardzo kameralnie, w domu z dziećmi. A może za rok zatańczę wreszcie na wymarzonym balu? Bo przecież marzeń i planów do zrealizowania na pewno mi nie zabraknie :)

Milego dnia Kochani!

Ana